czwartek, 1 kwietnia 2010

Triduum i coś więcej...

Triduum. Tajemnica świętości i nieprawości. Trzy dni zadumy+dwa dni relaksu. Ale czy o to chodzi? To, co do mnie przemawia to słuchanie. Zasłuchanie się w to, co pochodzi od wewnątrz. Wyciszenie się, wejście w siebie i adoracja. Trudno jest tu coś więcej i wyraźniej mówić, przekonywać, argumentować itp.

Życzę wszystkim, by coś się działo wewnątrz waszej duszy, by coś się rodziło na dnie waszego serca przez te dni. Wyzwolenia czystej, niesfałszowaniej radości.

2 komentarze:

MM pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Liam pisze...

Cóż, trudne to bywają dni, jeśli chce się je naprawdę przeżyć. Ale warto.