Aweyden w podróży marzeń - DZIEŃ III
7.07. DZIEŃ III Osorno-Calzadilla de la Cueza Dom Izraela pokłada ufność w Panu, On jest ich pomocą i tarczą. Dom Aarona pokłada ufność w Panu, On jest ich pomocą i tarczą. Nie sądziłem że zrobię dzisiaj 42 km. Miało być 35 gdybym wczoraj wysiadł we Fromista. Wyszedłem 5.15 rano. Zależało mi żeby zrobić jak najwięcej kilometrów do południa. I to był dobry pomysł bo od 12.00 zaczęła się patelnia. Ostatnie 5 km było najcięższe. Zacząłem nabierać powietrze nosem, bo zauważyłem że nabieram go coraz mniej. Dawno nie doświadczyłem takiego zmęczenia fizycznego. Psychicznie dawałem jak pershing ale w pewnym momencie zauważyłem że mam problemy z oddychaniem. Czuję, przeforsowałem biodro, daje o sobie znać. Po prostu był to zbyt długi dystans i zbyt duży wysiłek. Gdy zaszedłem do mojej miejscowości noclegu, wszedłem do pierwszego lokalu uzupełnić płyny. Ciekawe, że Google map pokazywało mi że moja Albergue jest 300 m dalej. Idę tam a tam nic, wszystko pozamykane, żad...

.jpeg)






